Policja ujawnia fakty związane ze śmiertelnym wypadkiem we Frydmanie

Tragicznie zakończył się weekend na drogach powiatu nowotarskiego. W niedzielę wieczorem, we Frydmanie kierujący renault, z nieustalonych przyczyn zjechał z jezdni, uderzył w znak, następnie bariery drogowe, pojazd dachował i wpadł do potoku.  30-letni mieszkaniec gminy Nowy Targ, kierujący pojazdem zginął na miejscu.


reklama

Do zdarzenia doszło w niedzielę 16 sierpnia około godziny 22.00 w miejscowości Frydman. 30-letni mieszkaniec gminy Nowy Targ, kierujący samochodem Renault Laguna, jadąc w kierunku Dębna, z nieustalonych przyczyn zjechał z jezdni,  uderzył w znak i bariery drogowe, pojazd dachował i wpadł do potoku. Z pomocą poszkodowanemu ruszył świadek zdarzenia. Kierujący jechał sam,  został  zakleszczony w pojeździe. Niezbędna była pomoc strażaków, aby wydostać poszkodowanego z samochodu.  Niestety pomimo udzielanej pomocy i reanimacji 30-latek zmarł na miejscu. Policjanci ruchu drogowego pod nadzorem prokuratora wykonali czynności procesowe. Na miejscu obecny był również biegły z zakresu wypadków drogowych. Pojazd został zabezpieczony. Okazało się, że mężczyzna od stycznia miał zakaz prowadzenia pojazdów.  Dokładne  przyczyny i okoliczności tego tragicznego w skutkach zdarzenia wyjaśni prowadzone w tej sprawie śledztwo.



reklama


Źródło KPP Nowy Targ,  fot. czytelnik